Test wentylatorów
Tacens Aura ICE vs Acutake Fan 120 Shine

Spis treści
Acutake Fan 120 Shine
Wentylator otrzymujemy w czarnym, tekturowym pudełku przez które widać urządzenia. Możemy przeczytać na nim krótką specyfikację techniczną. W środku znajdujemy foliowy woreczek z czterema śrubkami i podkładkami antywibracyjnymi. Czyli mamy wszystko, żeby zamontować nasz sprzęt w obudowie komputera (oprócz śrubokrętu). Nie zapomnijmy napisać o głównym bohaterze, który pod względem wykonania prezentuje się doskonale.

Łopatki są białe, wykonane z plastiku, który w dotyku jest śliski, a całość nie ma ostrych krawędzi. Zastosowane w nim łożysko to ulepszona wersja FDB, czyli łożyska olejowego. Muszę jeszcze wspomnieć o kablu, a konkretnie o jego długości – 30cm to za mało do swobodnego zamontowania tego wentylatora w każdej obudowie, oczywiście można używać dodatkowych kabli, ale takowych nie ma w zestawie i wtedy narażamy się na kolejny, niepotrzebny wydatek.

Tacens Aura ICE
Tutaj jest bardzo podobnie do poprzedniego modelu. Opakowanie jest jednak z przeźroczystego plastiku, przez który bardzo dobrze widoczny jest nasz wentylator. Kolorystyka samego wentylatora taka sama jak przy Acutake, jednak łopatki są bardziej białe… śnieżnobiałe. Ich powierzchnia nie jest typowo matowa, jednak dużo bardziej od śliskich łopatek u jego rywala. Ramka jest czarna i połyskująca, co nadaje bardzo nowoczesny wygląd całości.

Jeszcze zwrócę uwagę na hasło reklamowe znajdujące się na pudełku „Feel the Silenie”, mam nadzieję, że takie odczucia właśnie będę miał po tym teście. Bym zapomniał, że w zestawie są śrubki, gumowe podkładki oraz przejściówka 3pin-Molex. Technologia RoHS (Restriction of Hazardous Substances), czyli ograniczenie stosowania substancji niebezpiecznych w sprzęcie elektronicznym, co niesie za sobą ochronę zdrowia I środowiska (prawidłowa utylizacja sprzętu).

Wentylator otrzymujemy w czarnym, tekturowym pudełku przez które widać urządzenia. Możemy przeczytać na nim krótką specyfikację techniczną. W środku znajdujemy foliowy woreczek z czterema śrubkami i podkładkami antywibracyjnymi. Czyli mamy wszystko, żeby zamontować nasz sprzęt w obudowie komputera (oprócz śrubokrętu). Nie zapomnijmy napisać o głównym bohaterze, który pod względem wykonania prezentuje się doskonale.
Łopatki są białe, wykonane z plastiku, który w dotyku jest śliski, a całość nie ma ostrych krawędzi. Zastosowane w nim łożysko to ulepszona wersja FDB, czyli łożyska olejowego. Muszę jeszcze wspomnieć o kablu, a konkretnie o jego długości – 30cm to za mało do swobodnego zamontowania tego wentylatora w każdej obudowie, oczywiście można używać dodatkowych kabli, ale takowych nie ma w zestawie i wtedy narażamy się na kolejny, niepotrzebny wydatek.
Tacens Aura ICE
Tutaj jest bardzo podobnie do poprzedniego modelu. Opakowanie jest jednak z przeźroczystego plastiku, przez który bardzo dobrze widoczny jest nasz wentylator. Kolorystyka samego wentylatora taka sama jak przy Acutake, jednak łopatki są bardziej białe… śnieżnobiałe. Ich powierzchnia nie jest typowo matowa, jednak dużo bardziej od śliskich łopatek u jego rywala. Ramka jest czarna i połyskująca, co nadaje bardzo nowoczesny wygląd całości.
Jeszcze zwrócę uwagę na hasło reklamowe znajdujące się na pudełku „Feel the Silenie”, mam nadzieję, że takie odczucia właśnie będę miał po tym teście. Bym zapomniał, że w zestawie są śrubki, gumowe podkładki oraz przejściówka 3pin-Molex. Technologia RoHS (Restriction of Hazardous Substances), czyli ograniczenie stosowania substancji niebezpiecznych w sprzęcie elektronicznym, co niesie za sobą ochronę zdrowia I środowiska (prawidłowa utylizacja sprzętu).
Warto przeczytać:
Do góry
Konkursy
Wszystkie konkursy zakończone. Zapraszamy wkrótce.
-
Konkurs świąteczny 2020
Po raz kolejny przygotowaliśmy dla Was Świąteczny Konkurs, w którym możecie wygrać bardzo atrakcyjne nagrody. Aby wziąć udział w...
-
10 urodziny vortalu!
Tak, już dziesięć lat jesteśmy z Wami! Z okazji naszej rocznicy przygotowaliśmy razem z naszymi partnerami dla Was kolejny konkurs z...
Komentarze