Czy warto mu zaufać?
Mode Com FEEL III
Zasilacz prezentuje się dość ładnie. Został polakierowany na czarny kolor, co poprawia wygląd całości. Na spodzie obudowy zasilacza za chromowanym grillem znajduje się 12-centymetrowy, podświetlany wiatrak. O jego głośności przekonamy się w czasie testów. Jak przystało na zasilacz ze średniej półki, brak tu modularnego systemu okablowania, blacha jest wystarczająco gruba, by nie przenosić zbyt wiele drgań, a do wspomagania wentylacji z tyłu jest powszechnie stosowana do odprowadzania ciepłego powietrza perforowana we wzorze „plastra miodu” blacha. Zasilacz jest dość cięzki, zapewne za sprawą zastosowanie pasywnego PFC.

Jeśli idzie o zawartość pudełka, to jest ono naprawdę standardowe. Jest zasilacz, kabel zasilający oraz instrukcja w dwóch językach - angielskim i polskim.

Nie uświadczymy za to niestety śrubek mocujących. Bez nich dość trudno jest umieścić zasilacz w obudowie (odradzam rozwiązania prowizoryczne). Wtyczki zostały dość dobrze wykonane, nie ma problemów z włożeniem ich w odpowiednie miejsca (poza jedną).
Mamy tu - zgodnie z danymi technicznymi:
1 x złącze 20+4-pin do zasilania zarówno starszych, jak i nowszych płyt głównych,

1 x złącze P4 12V do zasilania procesora

1 x złącze 6-pin PCI-EX do zasilania kart graficznych

2 x złącze SATA (na jednym przewodzie)

2 x złącze MOLEX oraz 1 x złącze FLOPPY na jednym przewodzie

Po zamontowaniu w obudowie i włączeniu wiatrak świeci na kolor fioletowy. Czy jest to ładne, pozostawiam bez komentarza, wszak o gustach się nie dyskutuje. Wiatrak niestety jest dość głośny. Dźwięk jest wyraźnie słyszalny z odległości 2 metrów, z większej odległości nie jest to aż tak uciążliwe.
Wracając do wtyczek – prawie wszystkie weszły na swoje miejsce prawidłowo, tylko wtyczka do karty graficznej sprawiała problemy. Jest tak źle wykonana (prawdopodobnie błędnie zmierzona), że nijak nie wchodzi na odpowiednie miejsce. No cóż, byłem zmuszony użyć przejściówki dołączonej do karty graficznej – tutaj wielki minus. Kabelek z wtyczką do karty graficznej zwisał zatem smutnie w obudowie... ;)

Jeśli idzie o zawartość pudełka, to jest ono naprawdę standardowe. Jest zasilacz, kabel zasilający oraz instrukcja w dwóch językach - angielskim i polskim.

Nie uświadczymy za to niestety śrubek mocujących. Bez nich dość trudno jest umieścić zasilacz w obudowie (odradzam rozwiązania prowizoryczne). Wtyczki zostały dość dobrze wykonane, nie ma problemów z włożeniem ich w odpowiednie miejsca (poza jedną).
Mamy tu - zgodnie z danymi technicznymi:
1 x złącze 20+4-pin do zasilania zarówno starszych, jak i nowszych płyt głównych,

1 x złącze P4 12V do zasilania procesora

1 x złącze 6-pin PCI-EX do zasilania kart graficznych

2 x złącze SATA (na jednym przewodzie)

2 x złącze MOLEX oraz 1 x złącze FLOPPY na jednym przewodzie

Po zamontowaniu w obudowie i włączeniu wiatrak świeci na kolor fioletowy. Czy jest to ładne, pozostawiam bez komentarza, wszak o gustach się nie dyskutuje. Wiatrak niestety jest dość głośny. Dźwięk jest wyraźnie słyszalny z odległości 2 metrów, z większej odległości nie jest to aż tak uciążliwe.
Wracając do wtyczek – prawie wszystkie weszły na swoje miejsce prawidłowo, tylko wtyczka do karty graficznej sprawiała problemy. Jest tak źle wykonana (prawdopodobnie błędnie zmierzona), że nijak nie wchodzi na odpowiednie miejsce. No cóż, byłem zmuszony użyć przejściówki dołączonej do karty graficznej – tutaj wielki minus. Kabelek z wtyczką do karty graficznej zwisał zatem smutnie w obudowie... ;)
Warto przeczytać:
Do góry
Konkursy
Wszystkie konkursy zakończone. Zapraszamy wkrótce.
-
Konkurs świąteczny 2020
Po raz kolejny przygotowaliśmy dla Was Świąteczny Konkurs, w którym możecie wygrać bardzo atrakcyjne nagrody. Aby wziąć udział w...
-
10 urodziny vortalu!
Tak, już dziesięć lat jesteśmy z Wami! Z okazji naszej rocznicy przygotowaliśmy razem z naszymi partnerami dla Was kolejny konkurs z...
Komentarze