Poszerzenie znanej serii
be quiet! Pure Power L7 630W i L8 CM 630W - test zasilaczy
Spis treści
W pudełku Pure Power L8 CM znajdziemy oprócz samego zasilacza, również: kabel zasilający, cztery opaski zaciskowe, cztery śrubki montażowe, pięć wiązek modułowego okablowania oraz instrukcję obsługi.
Jednostka ma wymiary 160 x 150 x 86 mm (długość x szerokość wysokość) i waży 1,92 kilograma. Został wykonany podobnie jak poprzednik z blachy SECC o grubości 0,8 mm i pomalowany na czarny kolor.
Na lewej ściance ponownie widzimy tabliczkę z danymi technicznymi.
Na prawej duże logo producenta.
Na froncie dokładnie, jak w L7 duża powierzchnia w kształcie plastra miodu, gniazdo zasilania, przycisk I/O oraz logo be quiet!.
Różnicę zauważamy dopiero z tyłu, gdzie mamy tylko stałą wiązkę kabli zasilających płytę główną z wtyczką ATX 24-pin oraz P8. Obok mamy pięć miejsc do wpięcia dodatkowych przewodów. Trzy czarne złącza 5-pin, do których podłączymy wiązki zasilające urządzenia 3,5” oraz 5,25 cala. Przez zielone i czerwone złącze 8-pin podłączamy zasilanie karty graficznej PCI-E. Oznaczenie miejsc za pomocą kolorów to bardzo inteligentne rozwiązanie, które chroni użytkownika przed pomyłką i powoduje, że podłączenie wtyczek robimy „automatycznie”.
Na górze mamy grill, który przykrywa wentylator z serii SilentWings USC 120 mm z pomarańczową uszczelką tłumiącą drgania. Został on wykonany dokładnie tak, jak w zasilaczach z wyższych serii tego producenta. Wspomniane śmigło posiada wysokiej jakości łożysko ślizgowe, którego kulturę pracy chwaliliśmy już w poprzednich recenzjach. Oprócz niego, łopatki posiadają drobne nacięcia, które mają zapewnić jeszcze lepszy przepływ powietrza (zmniejszyć turbulencje i zawirowania).
Dane techniczne:
- SilentWings Technology
- Typ wentylatora: SilentWings
- Typ lożyska: ślizgowe
- Wymiary wentylatora: 120 mm
- Max predkosc obrotowa wentylatora: 1445 RPM
- Automatyczna kontrola temperatury
Poziom halasu:
- dB(A) przy 20% obciążeniu: 16.4
- dB(A) przy 50% obciążeniu: 17.3
- dB(A) przy 100% obciążeniu: 25.1
Jak już wspomnieliśmy powyżej w zestawie otrzymaliśmy pięć wiązek modularnego okablowania. Zostały one oplecione czarną, nylonową siatką. Jest ona jednak zdecydowanie mniej gęsta niż w przypadku wyższych serii zasilaczy be quiet!. W sumie prezentują się one całkiem przyjemnie i są stosunkowo sztywne
W sumie otrzymujemy dostęp do następujących wtyczek:
- ATX 24pin
- ATX 20pin
- 5x SATA
- 4x 4-pin Molex
- 2x 6/8-pin PEG
- 2x 6-pin PEG
- 1x Floppy
- 1x EPS 12V
- 1x 4/8 EPS 12V
Powyższy zestaw należy do całkiem bogatych i trudno wyobrazić sobie konfigurację, w której mogłoby nam zabraknąć wtyczki do zasilenia danego komponentu. Pure Power L8 CM posiada certyfikat AMD, który sugeruje, że jednostka ta może obsłużyć dwie karty graficzne. Długość kabli jest raczej standardowa i w obudowach typu midi tower nie powinno być problemu z podłączeniem wszystkich podzespołów.
Na koniec dodajmy, że zasilacz posiada system Hold-up time, który w przypadku nagłego zaniku napięcia w sieci potrafi utrzymać nasz komputer w czasie około 15 ms przy maksymalnym obciążeniu.
Przed przejściem do testów spójrzmy na porównanie dwóch jednostek. Po prawej stronie model L8 CM 630 W, a po lewej L7 630 W.
Konkursy
Wszystkie konkursy zakończone. Zapraszamy wkrótce.
-
Konkurs świąteczny 2020
Po raz kolejny przygotowaliśmy dla Was Świąteczny Konkurs, w którym możecie wygrać bardzo atrakcyjne nagrody. Aby wziąć udział w...
-
10 urodziny vortalu!
Tak, już dziesięć lat jesteśmy z Wami! Z okazji naszej rocznicy przygotowaliśmy razem z naszymi partnerami dla Was kolejny konkurs z...
Komentarze
Francus
2011-10-03 18:21:58
Pure Power L7 300W – 155 PLN
Pure Power L7 350W – 169 PLN
Pure Power L7 430W – 199 PLN
Pure Power L7 530W – 245 PLN
Pure Power L7 630W – 319 PLN
Pure Power L7 730W – 379 PLN
Pure Power L8 CM 430W – 259 PLN
Pure Power L8 CM 530W – 309 PLN
Pure Power L8 CM 630W – 389 PLN
Pure Power L8 CM 730W – 435 PLN
kejus007
2011-10-03 18:38:32
KarambolX
2011-10-03 20:55:04
Iuliano
2011-10-03 21:11:20
wujashek
2011-10-03 22:47:09
Duath
2011-10-04 00:08:03
romek
2011-10-04 12:52:17
1. Dlaczego nie otwieraliście zasilacza i nie opisaliście kilku ważnych zmian w nowej wersji tych jednostek?
2. Chyba się wam urządzenia testowe popsuły bo większe wahania są na 3.3/5V przy spoczynku niż obciążeniu.
3. Opiszcie proszę jak obciążacie zasilacz od 10% do 90% bo to bardzo ciekawe, obliczaliście pobór jednostki i coś włączaliście czy z palca piszecie takie rzeczy?
4. Jeszcze jedna bardzo ciekawa rzecz, czy badanie głośności z 50cm odbywa się w komorze bezechowej czy jest to wynik całej platformy. Jeśli to cała platforma to dziwny wynik 32 dBA / 50cm dla całego komputera, powinno być jakieś 57-59 dBA niż 30 dBA.
5. Jak obliczyliście sprawność zasilacza, jakie było napięcie na gniazdku i jakim generatorem dysponujecie by wygenerować stałe napięcie?
6. Tryb stand-by jak można zobaczyć na innych serwisach działa, wystarczy uruchomić ES5 i EuP na płycie, wynik powinien być koło 0.5W.
7. Jakich urządzenia pomiarowe są wykorzystywane bo prawie nic nie informujecie w tym temacie.
8. Czemu nie badacie tętnień zasilacza i badania spadków, wzrostów dobijania napięcia?
9. Plusy i minusy bardzo podobne do innych publikacji na temat tych zasilaczy w polskiej sieci.
Na razie tyle. Prośba nie usuwajcie tej wiadomości jak większość moich poprzednich. Wystarczy grzecznie odpisać na tą wiadomość.
~Jeremy
2011-10-04 13:30:20
Mateusz
2011-10-04 14:10:41
1. Właśnie, Michał prosimy Cię o uzupełnienie tej kwestii, tym bardziej, że miałeś styczność z innymi zasilaczami be quiet!
2. Albo autor zaznaczył odwrotnie, ale rzeczywiście taka sytuacja miała miejsce. Teoretycznie nie powinno tak się zdarzyć... Proszę o sprawdzenie przez autora.
3. Tak, poprzez odłączanie i zmiany stanu idle/stress. Zdajemy sobie sprawę, że nie jest to metoda idealna.
4. Komorą bezechową niestety nie dysponujemy.
5. Sprawność jest liczona z definicji.
6. Dzięki za informację.
7. Korzystamy z multimetru cyfrowego Brymen BM629.
8. Również chcemy to zacząć robić.
9. To chyba dobrze? Przyznam, że osobiście nie czytałem, a mam nadzieję, że autor nie uległ sugestii.
Poczekajmy, co napisze główny zainteresowany, autor publikacji.
Dzięki za konkrety komentarz i cenne uwagi.