Co trzy głowy to nie jedna
Recenzja gry Trine
KontynuujÄ…c zeszÅ‚otygodniowy temat gier producentów niezależnych, po recenzji Zeno Clash przyszedÅ‚ czas na jeden z najbardziej niezwykÅ‚ych i jednoczeÅ›nie niemiÅ‚osiernie wciÄ…gajÄ…cych tytuÅ‚ów ubiegÅ‚ego roku. Trine to Å›wietne połączenie klasycznej platformówki w stylu nieÅ›miertelnego Mario i gry logicznej, gdzie wytężyć trzeba nieco szare komórki i popisać siÄ™ umiejÄ™tnoÅ›ciÄ… gÅ‚ówkowania i analizowania faktów. W połączeniu z genialnÄ… oprawÄ… audiowizualnÄ… otrzymujemy wiÄ™c coÅ›, na co od dawna czekaliÅ›my na komputerach osobistych.Spis treÅ›ci
Linia fabularna Trine akurat niczym szczególnym siÄ™ nie wyróżnia i jest dość oklepanym schematem. W pewnej krainie umiera stary król, jego nastÄ™pcy nie dajÄ… sobie rady z mozoÅ‚em rzÄ…dzenia ogromnym królestwem, co prowadzi do opanowania go przez siÅ‚y nieczyste w postaci piekielnej armii szkieletów. NastajÄ… czasy chaosu i niepewnoÅ›ci. RównoczeÅ›nie z tymi negatywnymi wydarzeniami trójka bohaterów – Czarodziej, ZÅ‚odziejka i Wojownik – próbuje odnaleźć ukryty przed wiekami skarb. Niestety, z bliżej nieokreÅ›lonych powodów wszyscy dotykajÄ… pewnego magicznego krysztaÅ‚u, którego nazwa zawarta jest w tytule gry, i od tego momentu zostajÄ… połączeni w jednego herosa pod trzema różnymi postaciami. I jak nie trudno siÄ™ domyÅ›lić, wyruszajÄ… na pomoc zarówno opanowanemu przez nieczyste moce królestwu, jak i samym sobie... Można wiÄ™c zaobserwować niewÄ…tpliwÄ… wtórność fabuÅ‚y, jednakże jest ona tylko i wyłącznie (podobnie jak w przypadku Zeno Clash) skrzÄ™tnie przedstawionym za pomocÄ… monologów narratora wytÅ‚umaczeniem, dla którego przechodzimy od razu do kwintesencji rozgrywki Trine.
To bowiem produkcja, która czerpie jak najlepsze cechy gry platformowej z kultowego Mario, oraz elementy rodem z... Bionic Commando, Spider Mana, Crayon Physics i Diablo! Naszym podstawowym celem bÄ™dzie tu przejÅ›cie każdego etapu (tych jest piÄ™tnaÅ›cie), wykorzystujÄ…c wszelkie umiejÄ™tnoÅ›ci każdej z powyższych postaci. Co wiÄ™cej – plansze przechodzimy w starym stylu, prÄ…c ciÄ…gle w prawÄ… stronÄ™ ekranu (naturalnie nie zawsze, jedynie by ukoÅ„czyć dany etap), siekÄ…c przy tym jak najwiÄ™kszÄ… ilość szkieletów, zbierajÄ…c doÅ›wiadczenie i inne dodatkowe itemy oraz pokonujÄ…c puÅ‚apki i fragmenty typowe dla gry logicznej, które przygotowali dla nas twórcy z fiÅ„skiego Frozenbyte. Te bowiem nie tylko sprawdzÄ…, czy potrafimy logicznie myÅ›leć, lecz także przetestujÄ… spostrzegawczość, zrÄ™czność i szybkość podejmowania decyzji.

PrzejÅ›cie gry nie bÄ™dzie jednak tak trudne, jak prezentuje to powyższy opis. Mamy bowiem do wyboru usÅ‚ugi trójki bohaterów, wokóÅ‚ których buduje siÄ™ linia fabularna Trine. Nie jest jednak wielkim zaskoczeniem, iż zÅ‚odziejkÄ™ wyróżnia nadzwyczajna zwinność, szybkość i charakterystyczny dla tej postaci Å‚uk. Co jednak najważniejsze – potrafi ona podciÄ…gać siÄ™ na specjalnym chwytaku, który to moim zdaniem zostaÅ‚ podpatrzony z połączenia Bionic Commando i Spider Mana. To zdecydowanie najważniejsza umiejÄ™tność naszej jedynej przedstawicielki pÅ‚ci piÄ™knej w tymże towarzystwie, gdyż umożliwia to graczowi pokonywanie wzglÄ™dnie niemożliwych dla reszty kompanii przeszkód. PosÅ‚uguje siÄ™ ona także Å‚ukiem, który choć z poczÄ…tku nie ma szans w pojedynku z mieczem, to w późniejszych etapach rozgrywki może niejednokrotnie uratować życie w ostatniej chwili. Drugim protagonistÄ… jest czarodziej, który nie posiada niestety żadnych czarów ofensywnych, aczkolwiek nadrabia tutaj zdolnoÅ›ciami telekinetycznymi. Potrafi przenosić dowolne przedmioty czy zmuszać do ruchu elementy otoczenia choćby po to, by przebić siÄ™ przez mur. Jednak jego najważniejszÄ… umiejÄ™tnoÅ›ciÄ… jest tworzenie wszelkiego rodzaju kwadratowych klatek, mostów, później także lewitujÄ…cych platform. DziÄ™ki temu można dostać siÄ™ do fragmentów planszy, gdzie nawet zÅ‚odziejka nie ma prawa dostÄ™pu, a to wÅ‚aÅ›nie najczęściej tam znajdujÄ… siÄ™ flakoniki z doÅ›wiadczeniem czy skrzynie z dodatkowymi przedmiotami. CiekawiÅ‚o mnie samo tworzenie owych konstrukcji, gdyż to niezaprzeczalny ukÅ‚on w stronÄ™ Crayon Physics – ksztaÅ‚ty rysujemy myszkÄ… na ekranie. A mogÄ… być one dowolne, zatem wszystko zależy od lewego przycisku naszego komputerowego gryzonia i wprawnej rÄ™ki. Ostatnim zaÅ› jegomoÅ›ciem, z usÅ‚ug którego bÄ™dziemy korzystać prawdopodobnie najczęściej, jest naturalnie wojownik. Wyposażony w potężny miecz (tudzież mÅ‚ot) i lÅ›niÄ…cÄ… zbrojÄ™ zawadiaka niejednokrotnie uratuje pozostaÅ‚e postacie przed Å›mierciÄ… z rÄ…k nawet kilkunastu szkieletów. Co wiÄ™cej – system walki naszym rycerzem ograniczono do absolutnych podstaw, czyli ataków i uników, aczkolwiek bardzo mi siÄ™ podobaÅ‚. ByÅ‚ taki... szybki i pÅ‚ynny, a jednoczeÅ›nie efektowny. To jednak nie jedyna umiejÄ™tność mięśniaka, gdyż potrafi on podnosić, rzucać i przesuwać coraz to cięższe elementy otoczenia, jak betonowe kloce czy tworzone przez czarodzieja klatki. Tak czy siak, najczęściej wykorzystywać bÄ™dziemy go jako speca od czarnej roboty, gdyż co prawda nieumarlaki inteligencjÄ… nie grzeszÄ…, to czÄ™sto jest ich zbyt wielu, by w peÅ‚ni rozwinąć skrzydÅ‚a mogÅ‚a zÅ‚odziejka. I to wÅ‚aÅ›nie połączenie zwinnoÅ›ci zÅ‚odziejki, konstrukcji czarodzieja i miecza wojownika zagwarantuje nam bezproblemowe przejÅ›cie elementów platformowych. A jak sytuacja ma siÄ™ z tym logicznym aspektem Trine? „Zagadki” polegajÄ… gÅ‚ównie na umiejÄ™tnym pokonywaniu dość dziwnych mechanizmów, których w wiÄ™kszoÅ›ci przypadków nie da siÄ™ „zraszować” z miejsca. Wtedy najczęściej musimy skorzystać z umiejÄ™tnoÅ›ci maga i skocznoÅ›ci naszej ekspertki od prucia Å‚ukiem. Koniec koÅ„ców, żaden z powyższych nie powinien sprawić wiÄ™kszych problemów nawet laikom. Mimo że mamy do wyboru cztery poziomy trudnoÅ›ci, to raczej zawsze wpadniemy na sposób pokonania danego elementu. Przynajmniej tak mi siÄ™ wydaje, gdyż nie jestem doÅ›wiadczonym graczem tego typu produkcji, a jednak zatrzymaÅ‚em siÄ™ dÅ‚użej jedynie na ostatnim poziomie, choć tylko z powodów braków w zrÄ™cznoÅ›ci (kto przejdzie ostatni etap za pierwszym razem – ukÅ‚ony!).

Jako że Trine to jednak przede wszystkim platformówka, nie mogÅ‚o zabraknąć elementu zbierania różnorakich przedmiotów, porozrzucanych w dość trudno dostÄ™pnych miejscówkach. By je zdobyć należy naturalnie wykorzystywać umiejÄ™tnoÅ›ci naszych podopiecznych. A zdecydowanie warto, gdyż wraz z gromadzeniem zielonych fiolek roÅ›nie nam poziom naszego doÅ›wiadczenia. Przelicznik i sam rozwój danego bohatera jest niezwykle prosty i intuicyjny, gdyż po podniesieniu pięćdziesiÄ™ciu tego typu „buteleczek” otrzymujemy do rozdysponowania kolejne punkty, które zwiÄ™kszajÄ… każdej postaci trzy kolejne cechy. Dla przykÅ‚adu – czarodziej może tworzyć wiÄ™cej kwadratów i mostów, zÅ‚odziejka dostaje silniejszy Å‚uk z ognistymi strzaÅ‚ami, a wojownik – „podpalany” miecz. DziÄ™ki temu pod koniec gry walczymy już bardzo potężnymi bohaterami, którym nic nie jest straszne. Ale poza doÅ›wiadczeniem zbieranym, gromadzimy je także z kolejnych ukatrupionych szkieletów. To szybszy, aczkolwiek raczej bardziej nużący sposób. Tak czy siak, twórcy udostÄ™pnili nam jeszcze tajemnicze skrzynie, które sÄ… jeszcze bardziej niedostÄ™pne. Niestety, przedmioty wewnÄ…trz odnajdywane czÄ™sto nie speÅ‚niajÄ… swojej roli tak, jak to w normalnej grze RPG bywa. Owszem, bonusy pokroju nielimitowanego nurkowania pod wodÄ… czy jednego wskrzeszenia po Å›mierci bÄ™dÄ… czÄ™sto na wagÄ™ zÅ‚ota, to jednak wiÄ™kszość okazuje siÄ™ być zupeÅ‚nie nieprzydatnymi i dorzuconymi poniekÄ…d na siłę. Choć należy docenić to, iż Finowie z Frozenbyte chcieli stworzyć jak najbardziej rozbudowanÄ… i zróżnicowanÄ… produkcjÄ™, co poniekÄ…d siÄ™ udaÅ‚o. Innym ciekawym rozwiÄ…zaniem jest niewÄ…tpliwie system zapisu stanu gry. Rzadko bowiem zobaczymy caÅ‚kowity koniec rozgrywki, kiedy to musi być uÅ›miercona caÅ‚a trójka. Co jakiÅ› czas natrafiamy na magicznÄ… kulÄ™, która zapamiÄ™tuje nasze postÄ™py, choć to nie jej jedyna funkcja. Po utraceniu jednego z herosów możemy siÄ™ cofnąć do tegoż punktu – otrzymamy bonus w postaci zregenerowania punktów życia reszty i przywrócenia do krÄ™gu żywych naszego zaginionego w akcji. Praktyczne, wygodne i - co najważniejsze - ekonomiczne. Nie musimy już powtarzać kilkunastu minut rozgrywki, w Trine to najwyżej kilkadziesiÄ…t sekund...

To bowiem produkcja, która czerpie jak najlepsze cechy gry platformowej z kultowego Mario, oraz elementy rodem z... Bionic Commando, Spider Mana, Crayon Physics i Diablo! Naszym podstawowym celem bÄ™dzie tu przejÅ›cie każdego etapu (tych jest piÄ™tnaÅ›cie), wykorzystujÄ…c wszelkie umiejÄ™tnoÅ›ci każdej z powyższych postaci. Co wiÄ™cej – plansze przechodzimy w starym stylu, prÄ…c ciÄ…gle w prawÄ… stronÄ™ ekranu (naturalnie nie zawsze, jedynie by ukoÅ„czyć dany etap), siekÄ…c przy tym jak najwiÄ™kszÄ… ilość szkieletów, zbierajÄ…c doÅ›wiadczenie i inne dodatkowe itemy oraz pokonujÄ…c puÅ‚apki i fragmenty typowe dla gry logicznej, które przygotowali dla nas twórcy z fiÅ„skiego Frozenbyte. Te bowiem nie tylko sprawdzÄ…, czy potrafimy logicznie myÅ›leć, lecz także przetestujÄ… spostrzegawczość, zrÄ™czność i szybkość podejmowania decyzji.
PrzejÅ›cie gry nie bÄ™dzie jednak tak trudne, jak prezentuje to powyższy opis. Mamy bowiem do wyboru usÅ‚ugi trójki bohaterów, wokóÅ‚ których buduje siÄ™ linia fabularna Trine. Nie jest jednak wielkim zaskoczeniem, iż zÅ‚odziejkÄ™ wyróżnia nadzwyczajna zwinność, szybkość i charakterystyczny dla tej postaci Å‚uk. Co jednak najważniejsze – potrafi ona podciÄ…gać siÄ™ na specjalnym chwytaku, który to moim zdaniem zostaÅ‚ podpatrzony z połączenia Bionic Commando i Spider Mana. To zdecydowanie najważniejsza umiejÄ™tność naszej jedynej przedstawicielki pÅ‚ci piÄ™knej w tymże towarzystwie, gdyż umożliwia to graczowi pokonywanie wzglÄ™dnie niemożliwych dla reszty kompanii przeszkód. PosÅ‚uguje siÄ™ ona także Å‚ukiem, który choć z poczÄ…tku nie ma szans w pojedynku z mieczem, to w późniejszych etapach rozgrywki może niejednokrotnie uratować życie w ostatniej chwili. Drugim protagonistÄ… jest czarodziej, który nie posiada niestety żadnych czarów ofensywnych, aczkolwiek nadrabia tutaj zdolnoÅ›ciami telekinetycznymi. Potrafi przenosić dowolne przedmioty czy zmuszać do ruchu elementy otoczenia choćby po to, by przebić siÄ™ przez mur. Jednak jego najważniejszÄ… umiejÄ™tnoÅ›ciÄ… jest tworzenie wszelkiego rodzaju kwadratowych klatek, mostów, później także lewitujÄ…cych platform. DziÄ™ki temu można dostać siÄ™ do fragmentów planszy, gdzie nawet zÅ‚odziejka nie ma prawa dostÄ™pu, a to wÅ‚aÅ›nie najczęściej tam znajdujÄ… siÄ™ flakoniki z doÅ›wiadczeniem czy skrzynie z dodatkowymi przedmiotami. CiekawiÅ‚o mnie samo tworzenie owych konstrukcji, gdyż to niezaprzeczalny ukÅ‚on w stronÄ™ Crayon Physics – ksztaÅ‚ty rysujemy myszkÄ… na ekranie. A mogÄ… być one dowolne, zatem wszystko zależy od lewego przycisku naszego komputerowego gryzonia i wprawnej rÄ™ki. Ostatnim zaÅ› jegomoÅ›ciem, z usÅ‚ug którego bÄ™dziemy korzystać prawdopodobnie najczęściej, jest naturalnie wojownik. Wyposażony w potężny miecz (tudzież mÅ‚ot) i lÅ›niÄ…cÄ… zbrojÄ™ zawadiaka niejednokrotnie uratuje pozostaÅ‚e postacie przed Å›mierciÄ… z rÄ…k nawet kilkunastu szkieletów. Co wiÄ™cej – system walki naszym rycerzem ograniczono do absolutnych podstaw, czyli ataków i uników, aczkolwiek bardzo mi siÄ™ podobaÅ‚. ByÅ‚ taki... szybki i pÅ‚ynny, a jednoczeÅ›nie efektowny. To jednak nie jedyna umiejÄ™tność mięśniaka, gdyż potrafi on podnosić, rzucać i przesuwać coraz to cięższe elementy otoczenia, jak betonowe kloce czy tworzone przez czarodzieja klatki. Tak czy siak, najczęściej wykorzystywać bÄ™dziemy go jako speca od czarnej roboty, gdyż co prawda nieumarlaki inteligencjÄ… nie grzeszÄ…, to czÄ™sto jest ich zbyt wielu, by w peÅ‚ni rozwinąć skrzydÅ‚a mogÅ‚a zÅ‚odziejka. I to wÅ‚aÅ›nie połączenie zwinnoÅ›ci zÅ‚odziejki, konstrukcji czarodzieja i miecza wojownika zagwarantuje nam bezproblemowe przejÅ›cie elementów platformowych. A jak sytuacja ma siÄ™ z tym logicznym aspektem Trine? „Zagadki” polegajÄ… gÅ‚ównie na umiejÄ™tnym pokonywaniu dość dziwnych mechanizmów, których w wiÄ™kszoÅ›ci przypadków nie da siÄ™ „zraszować” z miejsca. Wtedy najczęściej musimy skorzystać z umiejÄ™tnoÅ›ci maga i skocznoÅ›ci naszej ekspertki od prucia Å‚ukiem. Koniec koÅ„ców, żaden z powyższych nie powinien sprawić wiÄ™kszych problemów nawet laikom. Mimo że mamy do wyboru cztery poziomy trudnoÅ›ci, to raczej zawsze wpadniemy na sposób pokonania danego elementu. Przynajmniej tak mi siÄ™ wydaje, gdyż nie jestem doÅ›wiadczonym graczem tego typu produkcji, a jednak zatrzymaÅ‚em siÄ™ dÅ‚użej jedynie na ostatnim poziomie, choć tylko z powodów braków w zrÄ™cznoÅ›ci (kto przejdzie ostatni etap za pierwszym razem – ukÅ‚ony!). 
Jako że Trine to jednak przede wszystkim platformówka, nie mogÅ‚o zabraknąć elementu zbierania różnorakich przedmiotów, porozrzucanych w dość trudno dostÄ™pnych miejscówkach. By je zdobyć należy naturalnie wykorzystywać umiejÄ™tnoÅ›ci naszych podopiecznych. A zdecydowanie warto, gdyż wraz z gromadzeniem zielonych fiolek roÅ›nie nam poziom naszego doÅ›wiadczenia. Przelicznik i sam rozwój danego bohatera jest niezwykle prosty i intuicyjny, gdyż po podniesieniu pięćdziesiÄ™ciu tego typu „buteleczek” otrzymujemy do rozdysponowania kolejne punkty, które zwiÄ™kszajÄ… każdej postaci trzy kolejne cechy. Dla przykÅ‚adu – czarodziej może tworzyć wiÄ™cej kwadratów i mostów, zÅ‚odziejka dostaje silniejszy Å‚uk z ognistymi strzaÅ‚ami, a wojownik – „podpalany” miecz. DziÄ™ki temu pod koniec gry walczymy już bardzo potężnymi bohaterami, którym nic nie jest straszne. Ale poza doÅ›wiadczeniem zbieranym, gromadzimy je także z kolejnych ukatrupionych szkieletów. To szybszy, aczkolwiek raczej bardziej nużący sposób. Tak czy siak, twórcy udostÄ™pnili nam jeszcze tajemnicze skrzynie, które sÄ… jeszcze bardziej niedostÄ™pne. Niestety, przedmioty wewnÄ…trz odnajdywane czÄ™sto nie speÅ‚niajÄ… swojej roli tak, jak to w normalnej grze RPG bywa. Owszem, bonusy pokroju nielimitowanego nurkowania pod wodÄ… czy jednego wskrzeszenia po Å›mierci bÄ™dÄ… czÄ™sto na wagÄ™ zÅ‚ota, to jednak wiÄ™kszość okazuje siÄ™ być zupeÅ‚nie nieprzydatnymi i dorzuconymi poniekÄ…d na siłę. Choć należy docenić to, iż Finowie z Frozenbyte chcieli stworzyć jak najbardziej rozbudowanÄ… i zróżnicowanÄ… produkcjÄ™, co poniekÄ…d siÄ™ udaÅ‚o. Innym ciekawym rozwiÄ…zaniem jest niewÄ…tpliwie system zapisu stanu gry. Rzadko bowiem zobaczymy caÅ‚kowity koniec rozgrywki, kiedy to musi być uÅ›miercona caÅ‚a trójka. Co jakiÅ› czas natrafiamy na magicznÄ… kulÄ™, która zapamiÄ™tuje nasze postÄ™py, choć to nie jej jedyna funkcja. Po utraceniu jednego z herosów możemy siÄ™ cofnąć do tegoż punktu – otrzymamy bonus w postaci zregenerowania punktów życia reszty i przywrócenia do krÄ™gu żywych naszego zaginionego w akcji. Praktyczne, wygodne i - co najważniejsze - ekonomiczne. Nie musimy już powtarzać kilkunastu minut rozgrywki, w Trine to najwyżej kilkadziesiÄ…t sekund...

Warto przeczytać:
Do góry

21241
1
0
Komentarze
2010-05-25 12:32:33