» załóż konto» przypomnij hasło

Logitech Ergo M575 – recenzja trackballa

Autor: Michał Jankowski | Data: 2020-11-17 17:03:08

A A A | Wejść na stronę 5486 | Komentarzy 0

Logitech Ergo M575 – recenzja trackballa

Jak pewnie się domyślacie trackballe nie należą w dzisiejszych czasach za sprzęt zbyt popularny, jednak nadal posiadają całkiem sporą grupę zwolenników. To głównie dla nich dedykujemy ten artykuł, w którym przyjrzeliśmy się nowo zaprojektowanemu urządzeniu marki Logitech. Ergo M575 to mysz o ergonomicznym kształcie, którą możemy sterować wyłącznie za pomocą kciuka. Właśnie na tym polega idea trackballa, że nie musimy fizycznie przesuwać urządzenia, przez co potrzebujemy dużo mniej miejsca na blacie biurka czy stołu. Tytułowy sprzęt można nabyć w dwóch wersjach kolorystycznych: grafitowym oraz złamanej bieli. Zapraszamy Was do lektury.

Spis treści

Od razu powiedzmy sobie, że większość ludzi do pracy wybiera klasyczną mysz lub gładzik laptopa, ponieważ dla nich są to najwygodniejsze sposoby obsługi kursora. Są jednak entuzjaści, dla których nie ma dokładniejszego sprzętu niż trackball. I mają sporo racji, bowiem w przypadku tego typu urządzeń wystarczy drobny ruch kciukiem i możemy przemieścić kursor w mgnieniu oka po olbrzymim ekranie. Taki sprzęt wymaga jednak przyzwyczajenia się, przez jest rzadko stosowany w firmach, a częściej sięgają po niego freelancerzy. Dzisiaj przyjrzymy się modelowi M575, który jest następcą znanego M570, który już od 2010 roku był sprzedawany przez Logitecha.

Ergo M575

Urządzenie przyjechało do nas zapakowane w charakterystyczne dla tej marki pudełko, o bardzo kompaktowych rozmiarach. W środku nie znaleźliśmy nic poza trackballem, instrukcją oraz nadajnikiem USB. Tytułowy sprzęt kosztuje obecnie około 50 dolarów, więc jest naprawdę przystępny cenowo. Jego budowa jest dosyć prosta – mamy błyszczącą kulkę z lewej strony, dwa małe przyciski z jej prawej strony, a także dwa klawisze główne i rolkę pomiędzy nimi. Część plastikowych części trackballa została wykonana z plastiku pochodzącego z recyklingu poużytkowego (PCR) – 50% wersji grafitowej i 21% białej, co ma znaczenie w kwestii dbania o środowisko naturalne.

Ergo M575

Wzdłuż podpórki pod nadgarstek mamy szereg delikatnych wypukłości, które mają zapewnić lepszą przyczepność, ale przede wszystkim są zdecydowanie przyjemniejsze w dotyku niż zupełnie gładka powierzchnia.

Ergo M575

Na spodzie znajdujemy przełącznik pomiędzy Bluetooth, a pracy w paśmie 2,4 GHz. Jest także drugi guzik do włączania i wyłączania urządzenia. Znajdujący się w komplecie odbiornik USB-A można łatwo schować (kiedy nie jest używany) właśnie w podstawce trackballa. Dedykowane na niego miejsce jest za klapką na baterie. W tym miejscu widzimy także pięć małych teflonowych podkładek. Oczywiście nie ma tutaj żadnego sensora, bowiem sterowanie odbywa się wyłącznie poprzez kulkę z lewej strony.

Ergo M575

Trackball może łączyć się z komputerem Mac lub PC przez dołączony odbiornik USB lub przez łączność Bluetooth. Producent deklaruje, że zasilająca urządzenie bateria AA wystarczy nawet na 24 miesiące pracy bezprzewodowej. Jego działanie polega na kierowaniu wiązki lasera z wnętrza urządzenia w widoczną kulkę, która umieszczona jest na trzech mniejszych, ceramicznych kulkach w środku. Oczywiście taki mechanizm jest podatny na zabrudzenia, bowiem kurz może dosyć łatwo dostawać się do środka. W przypadku M575 w prosty sposób można mieć dostęp do wnętrza (bez użycia narzędzi jak w MX Ergo) i regularnie go czyścić. Polecalibyśmy robić to raz w miesiącu do utrzymania maksymalnej dokładności.

Ergo M575

Trackball ma to do siebie, że jest duży i dosyć ciężki, a dodatkowo nieporęczny. Ale to nic złego, bo przecież nie musimy nim sunąć po podkładce, a wyłącznie oprzeć naszą dłoń i manewrować kciukiem. Model ten przeznaczony jest dla użytkowników praworęcznych, którzy preferują chwyt 1+4. Podłączenie Ergo M575 do komputera przebiega w mgnieniu oka – wkładamy odbiornik do portu USB i przesuwamy przełącznik na spodzie. Nie ma także problemu, żeby połączyć ją z komputerem poprzez Bluetooth.

Ergo M575

Dokładne wymiary urządzenia to 134 x 100 x 48 mm (wysokość x szerokość x głębokość) przy wadze 145 gramów. W sumie mamy tutaj pięć przycisków oraz czujnik o maksymalnej rozdzielczości 2000 DPI. Bryła jest bardzo dobrze wykonana, i wszystkie elementy są idealnie spasowane. Nasza dłoń może na niej spoczywać naprawdę wygodnie. W tym modelu nie mamy jak w MX Ergo wcięcia na mały palec na prawym boku, jednak całość nadal dobrze pasuje do nieznacznie zgiętej dłoni, tak że wszystkie palce spoczywają na powierzchni produktu Logitecha.

Główne przyciski są bardzo wygodne, ich klik jest słyszalny, jednak nie będzie przeszkadzał. Producent deklaruje, że wytrzymają one do 10 milionów naciśnięć. Niestety zabrakło tutaj dodatkowych przycisków do regulacji czułości lub opcji przełączania się pomiędzy różnymi komputerami.

Ergo M575

Za pomocą oprogramowania Logitech Options możliwe jest dostosowanie precyzyjności kursora i innych atrybutów trackballa, aby dopasować czułość urządzenia do naszych preferencji. Niestety nie możemy tego zrobić w inny sposób, a byłoby to przydatne.

Z całym przekonaniem możemy powiedzieć, że po kilkunastu dniach pracy z M575 przyzwyczailiśmy się o tego urządzenia w tak dużym stopniu, że szybkość naszych działań była porównywalna, a może i wyższa niż w przypadku klasycznego gryzonia. Warto tu również wspomnieć, że trackball absolutnie nie sprawdzi się w grach, więc jego grupa odbiorców jest już na starcie znacząco ograniczona.

Podsumowanie
M575 od Logitecha to połączenie prawie idealnego M570 oraz dosyć eksperymentalnego modelu MX Ergo. Dzięki takiej mieszance otrzymaliśmy produkt niemalże bezbłędny. Na tę chwilę trudno wskazać mi jakiekolwiek większe braki tej konstrukcji, lub dodatkowe funkcje które chciałbym w niej zobaczyć. Można jedynie wskazać brak możliwości zmiany DPI w locie. Do tego potrzebne jest pobranie oprogramowania firmy Logitech, czego przecież można by łatwo uniknąć. Poza tym nie mamy zastrzeżeń do jakości wykonania i ergonomii M575. Biorąc pod uwagę fakt, że trackball kosztuje około 200 złotych to aż nie sposób wyrazić zdziwienia, że tak mało osób korzysta z tego typu rozwiązań, które są naprawdę bardzo wygodne, a wydajność pracy mogą zapewnić większą niż w przypadku klasycznych myszy. Zdecydowanie polecamy spróbować!

rekomendacja

  •  
  • 1

  •  
Warto przeczytać: Do góry

Komentarze


Konkursy

  • Wszystkie konkursy zakończone. Zapraszamy wkrótce.

  • Konkurs świąteczny 2019

    Konkurs świąteczny 2019

    Po raz kolejny przygotowaliśmy dla Was Świąteczny Konkurs, w którym możecie wygrać bardzo atrakcyjne nagrody. Aby wziąć udział w...

  • Konkurs świąteczny!

    Konkurs świąteczny!

    Po raz kolejny przygotowaliśmy dla Was Świąteczny Konkurs, w którym możecie wygrać bardzo atrakcyjne nagrody. Aby wziąć udział w...

  • Konkurs świąteczny z nagrodami

    Konkurs świąteczny z nagrodami

      W naszej redakcji już intensywnie myślimy o nadchodzących świętach. Żeby Wam także udzieliła się ta wspaniała atmosfera...