Żeby wszystko trzymać w ryzach

Razer Orbweaver ? test kontrolera gier

Autor: Wiesław Truszkowski | Data: 2013-10-30 13:35:23

A A A | Wejść na stronę 41961 | Komentarzy 2

Razer Orbweaver ? test kontrolera gier Firma Razer już od dÅ‚uższego czasu posiada w swojej ofercie kontroler Orbweaver, który ma zaoferować graczowi przewagÄ™ nad konkurentami, a także zwiÄ™kszyć komfort rozgrywki w stosunku do normalnej klawiatury i myszki. Czy rzeczywiÅ›cie urzÄ…dzenie to jest godne polecania, a co wiÄ™cej zainwestowania prawie 500 zÅ‚otych? SprawdziliÅ›my to dokÅ‚adnie. Zapraszam do naszej recenzji.

UrzÄ…dzenie Razera zostaÅ‚o zapakowane w stosunkowo niewielkie pudeÅ‚ko z dużą iloÅ›ciÄ… obrazków i garÅ›ciÄ… informacji na każdej ze Å›cianek. Z przodu zastosowano klapkÄ™, która pozwala obejrzeć zawartość jeszcze przed zakupem.

W zestawie znajdziemy poza samym kontrolerem jeszcze krótkÄ… instrukcjÄ™ obsÅ‚ugi i dwie naklejki z logiem producenta.

Razer Orbweaver

Razer Orbweaver

Sprzęt ten przypomina wycinek zwykłej klawiatury, o bardzo efektownym designie z logiem Razera i drobnymi, lecz istotnymi dodatkami. Wykonanie Orbweaver jest bardzo dobre i trudno mieć jakiekolwiek zastrzeżenia. Futurystyczna stylistyka i wyprofilowany kształt przyciągają wzrok każdego, kto tylko spojrzy na nasze biurko.

Razer Orbweaver

Razer Orbweaver

CaÅ‚ość zostaÅ‚a zaprojektowana z gÅ‚owÄ…, bowiem trzymajÄ…c dÅ‚oÅ„ na powierzchni urzÄ…dzenia możemy bez problemu wciskać palcami wszystkie dostÄ™pne klawisze. Orbweaver zostaÅ‚ podzielony na cztery osobne komponenty, których poÅ‚ożenie możemy dostosować wzglÄ™dem wielkoÅ›ci naszych rÄ…k.

 

Razer Orbweaver

Pierwszy z moduÅ‚ów oferuje dwadzieÅ›cia ponumerowanych przycisków, które możemy dowolnie zaprogramować za sprawÄ… aplikacji Razer Synapse 2.0. Jest ona przeznaczona przede wszystkim do sterowania, jakie normalnie wykonujemy klawiszami WASD.

Razer Orbweaver

Drugi moduÅ‚ to także panel sterujÄ…cy. Na jego powierzchni umieszczono 8-kierunkowÄ… gaÅ‚kÄ™ (joystick) oraz dwa przyciski, które obsÅ‚ugujemy kciukiem. Oprócz tego znalazÅ‚y siÄ™ tutaj trzy diody (zielona, żóÅ‚ta i niebieska), które sÅ‚użą jako wskaźniki „map klawiszy”. Chodzi o możliwość zapamiÄ™tania przez aplikacjÄ™ ukÅ‚adu sterowania w danej grze i możliwoÅ›ci natychmiastowego jego wywoÅ‚ania.

Razer Orbweaver

Opisane wyżej komponenty bardzo dobrze ze sobÄ… wspóÅ‚grajÄ…. Razer wymyÅ›liÅ‚ taki ukÅ‚ad, że przez caÅ‚y czas, bez zdejmowania dÅ‚oni możemy wykorzystywać ich wszystkie funkcje.

Razer Orbweaver

Razer Orbweaver

Nie można zapomnieć o dwóch pozostaÅ‚ych moduÅ‚ach. Pierwszym z nich jest podkÅ‚adka pod nadgarstek, a drugim oparcie pod dÅ‚oÅ„. Te dwa dodatki majÄ… sprawić, że nasza rozgrywka bÄ™dzie maksymalnie komfortowa. To również wyszÅ‚o Razerowi, bowiem zastosowana tutaj gumowa powÅ‚oka antypoÅ›lizgowa pozwala nawet lekko spoconej dÅ‚ugi stabilnie spoczywać w odpowiednim miejscu.

Warto przeczytać: Do góry

Komentarze

  • ~ratatata

    2013-11-01 08:44:36

    fajna klawiaturka ale zdecydowanie cenowo nie przystepna dla zadnego normalnego uyzytkownika, jest to bardziej dla takich maniakow i fascynatow wielkich sprzetem, ale fajne opcje z powodu regulacji, mozliwosci przypisania zadan do klawiszy, no i podswietelenie!
  • ~doman18

    2013-12-22 19:52:25

    Jak przeczytałem zdanie że główny moduł jest przeznaczony do sterowania WSADem a dalej że joystick jest zbyt nieprecyzyjny by zastępować myszkę to się załamałem. Panie Wiesławie niech Pan się przyzna - wcześniej nigdy nie widział Pan takiego urządzenia przed dostaniem go do testów prawda? Dostał je Pan do zrecenowania bo nikt inny nie miał czasu no nie?
    Bo jedną podstawowych kwestii którą trzeba sobie uświadomić przed próbą korzystania z tego typu urządzeń jest w jakim celu urządzenie zostało stworzone, dlaczego jego konstrukcja jest taka a nie inna a tym samym jak należy go poprawnie używać. Bo płacenie 500zł za urządzenie które znów sterujemy WSADem jest już na starcie bezsensem. A na taki bezsens razer by sobie raczej nie pozwolił. Zamiast tego można sobie kupić jakiegoś Wolfkinga albo dorwać gdzieś używanego artecha g100 za śmieszne pieniądze to po prostu bezsens. Tak samo bezsensem jest próbowanie zastępowania myszki joystickiem który nie jest nawet analogowy.
    Kluczem do sukcesu jest właśnie przyzwyczajenie ręki do innej strategii grania w której 3 palce odsprzęgamy od WSADu i wrzucamy z 4 najmniejszym do obsługi a sterowaniem zajmuje się wyłącznie kciuk. Nawet w przypadkach gdy nie sterujemy postacią wsadem ale myszką (np. hack.n.slashe pokroju Diablo) to pod kierunki joysticka można podpisać jakieś mniej wykorzystywane funkcje (np. ekwipunek) które nie wymagają takiej szybkości i precyzji ale nadal 4 palce muszą pozostawać w położeniu naturalnym, czyli na 4 kolumnach przycisków.
    Tylko wtedy gdy sterujemy urządzeniem zgodnie z jego ergonomią kupno takiego gadżetu i recenzowanie go pod tym kątem ma sens

Komentarz 2