Klawisze mechaniczne? Nie tym razem
Razer DeathStalker Chroma – test klawiatury
Firma Razer wprowadziła do swojej oferty nową klawiaturę membranową, która jest dedykowana graczom. To ciekawa odmiana, po tym jak głównie testowaliśmy modele oparte o przełączniki mechaniczne, które charakteryzowały się najczęściej głośną pracą, wysokim skokiem i bardzo grubą obudową. Tym, którym takie rozwiązanie nie odpowiada proponujemy zapoznać się z modelem DeahStalker Chroma od Razera. Zapraszamy do lektury.
Testowany przez nas model jest wynikiem odświeżania oferty Razera, a dokładnie serii dla graczy jak np. DeathAdder, Kraken, Naga czy BlackWidow. Urządzenia te zyskały dopisek Chroma. W praktyce zostały poprawione i wyposażone w podświetlanie RGB.
Urządzenie dotarło do nas w bardzo efektowanie wyglądającym kartonie. Już przy pierwszym kontakcie mamy wrażenie, że obcujemy z produktem najwyższej jakości. W komplecie producent załącza instrukcję szybkiego uruchomienia oraz dwie naklejki z logo Razera.
Klawiatura, która trafiła do naszej redakcji to model wyspowy, o profilu slim, który oferuje klawisze z mechanizmem nożycowym i gumą przewodzącą. Sprzęt ten pomimo, że jest dedykowany dla graczy to za sprawą niskiego skoku może także sprawdzić się np. w biurze. Jej wymiary to 460 x 214 x 21,4 mm, a waga wynos 1086 gramów.
Obudowa Razer DeathStalker Chroma zbudowana jest z dwóch głównych części, które są idealnie spasowane. Mamy na myśli tutaj wierzch i spód urządzenia wraz z bokami. Całość jest bardzo solidna i ugina się dosłownie minimalnie tylko pod mocniejszym naciskiem. Z uwagi, że jest to pełnowymiarowa klawiatura bez dodatkowych klawiszy, to jest ona dosyć szeroka z uwagi na znaczące ramki po bokach. Mówiliśmy, że klawiatura jest typu slim, ale przy tym jest dosyć wysoka, bowiem posiada wysokie stopki na przodzie. Jeżeli podniesiemy jej tył to komfort użytkowania znacząco wzrasta.
Zastosowane tutaj klawisze wyspowe są bardzo dobrze wykończone. Co ciekawe, nie jest to konstrukcja mechaniczna, ale jest stosunkowo głośna. Stałym elementem klawiatury jest podpórka pod nadgarstki. Nie mamy możliwości jej odczepienia. Na nią naniesiono wzór plastra miodu. Jej powierzchnia jest w całości błyszcząca, ale odciski palców nie są mocno widoczne. Dłonie bardzo wygodnie na niej spoczywają, nie męczą się i nie ześlizgują. Trzeba przyznać, że to właśnie duży rozmiar podkładki gwarantuje nam, że dłonie nie dotykają krawędzi. To zaleta głównie dla osób, które dużo piszą – w naszym przypadku nie odczuwaliśmy praktycznie żadnego zmęczenia.
Spód Razer DeathStalker Chroma oferuje nam pięć gumowych podkładek, których zadaniem jest zapobieganie ślizganiu się sprzętu po biurku. Trzeba przyznać, że sprzęt ani drgnie nawet podczas bardziej dynamicznej rozgrywki. Dodatkowo klawiatura posiada rozkładane stopki, które mają gumowe nakładki.
Sprzęt podłączamy do komputera przy pomocy kabla z wtyczką USB (ozdobioną logiem producenta), który niestety nie posiada nawet oplotu.
Konkursy
Wszystkie konkursy zakończone. Zapraszamy wkrótce.
-
Konkurs świąteczny 2020
Po raz kolejny przygotowaliśmy dla Was Świąteczny Konkurs, w którym możecie wygrać bardzo atrakcyjne nagrody. Aby wziąć udział w...
-
10 urodziny vortalu!
Tak, już dziesięć lat jesteśmy z Wami! Z okazji naszej rocznicy przygotowaliśmy razem z naszymi partnerami dla Was kolejny konkurs z...
Komentarze
SĹawekpl
2015-09-22 02:57:11
klawa z układem UK w Polsce? kiedy oni się nauczą, że większość z nas przywykła do układu US, miałem kiedyś klawę Logitecha z takim układem, po dwóch dniach oddałem do sklepu, co ciekawe tylko taki układ ta firma oficjalnie u nas sprzedaje, choć produkują klawy z układem US, np. w Czechach można taką kupić wrrr
tyle kasy i oszczędzili na oplocie?
klawy membranowe typu Chiclet (pierwszy był IBM a nie japko) kupuje się bo są niskie i chiche, w tej Razer chciał najwyraźniej zaimplementować cechy klawy mechanicznej i wyszło to tragicznie, klawa nie jest chicha ani niska, na dodatek nie daje informacji zwrotnej czy klawisz zadziałał jak w mechanikach, aby zrekompensować dużą grubość jest dodawana podstawka pod nadgarstki, tylko w normalnej cienkiej membranówce byłaby zbędna, grube wystające gumowe podkładki tylko pogarszają ten efekt, także dodanie podstawki pod nadgarstki to minus a nie plus
regulowane podświetlenie to za mało aby wyciągnąć od ludzi ponad cztery stówy, zwłaszcza że w tej cenie możemy kupić klawę która nic nie udaje, choćby cienką od Lenovo czy Logitech dla lubiących ciche dobrze wyprofilowane klawisze lub typowo mechaniczną klawiaturę od Cooler Master czy Corsair,
dla tych co wiedzą czego chcą taki podział będzie dużo lepszym wyborem niż kupno tego cudaka
1