Różowe, ma uszy i gra

iRiver Mplayer

Autor: Ignacy Matuszewski | Data: archiwalny

A A A | Wejść na stronę 18570 | Komentarzy 0


ZbliżajÄ…c siÄ™ do koÅ„ca testu, pora na wrażenia po dwóch tygodniach używania sprzÄ™tu i ogólnych “przemyÅ›leniach” na jego temat. Z wad urzÄ…dzenia wymieniÅ‚bym luźne uszy i fakt, że Å‚atwo jest nieumyÅ›lnie odłączyć grajka od komputera ruszajÄ…c wtyczkÄ… kabla. Zalet jest o wiele wiÄ™cej, zaczynajÄ…c od dobrej jakoÅ›ci dzwiÄ™ku, innoÅ›ci (w pozytywnym sensie, ponieważ jest caÅ‚kiem przyjemna) obsÅ‚ugi, na zabawnym designie koÅ„czÄ…c. SprzÄ™t jest skierowany gÅ‚ównie do mÅ‚odych ludzi, spodoba siÄ™ dzieciom zarówno tym mniejszym, jak i wiÄ™kszym, jest po prostu fajnym gadżetem, który wywoÅ‚uje uÅ›miech na twarzy każdego, kto go zobaczy. Ode mnie dostaje 8 na 10 punktów i oficjalnie zostaje wpisany na listÄ™ zakupowÄ…, albo prezentowÄ…

Plusy:
  • Pomimo braku equalizera dobra jakość dźwiÄ™ku
  • Szeroka gama dostÄ™pnych kolorów
  • Zabawne sterowanie
  • WesoÅ‚y design
  • Niska cena, jak na tak fajny gadżet


Minusy:
  • Krótki czas dziaÅ‚ania na bateriach
  • Luzy w “uszach”
  • Niczym nie osÅ‚oniÄ™ty port USB
Warto przeczytać: Do góry

Komentarze