Odtwarzaj. Udostępniaj. Stylowo i pewnie.
Test telefonu Nokia 5630 XpressMusic
Od pojawienia się pierwszego telefonu z serii XpressMusic minęły już ponad 3 lata. Na fali popularności pierwszych urządzeń z tej linii fiński producent wypuszcza na rynek kolejne, często muzyczne tylko z nazwy urządzenia. Modele z serii XM (przynajmniej w teorii) charakteryzują się znakomitą jakością dźwięku. Jak pod tym względem wypada Nokia 5630XM i czy odniesie ona sukces? Zapraszam do lektury dzisiejszego testu.
Spis treści
- 2
Menu
- 4
Połączenia
- 6
Muzyka
- 8
Internet
- 10
Bateria
Co w zestawie?
Obudowa
Nokia 5630XM to jednobryłowy telefon o wymiarach 112 x 46 x 12 mm i wadze 83g, co czyni go jednocześnie lekkim i kompaktowym. Nie wypycha kieszeni nawet obcisłych spodni. Jest smukły i wysoki, przez co dobrze leży w dłoni. Fiński producent już od jakiegoś czasu nie rozpieszcza nas wykonaniem swoich telefonów – niestety podobnie jak i w tym przypadku.
Przedni panel otoczono czerwoną ramką i pokryto połyskującym, niskiej jakości tworzywem sztucznym, co powoduje, że intensywnie zbiera odciski palców. Blisko połowę jego powierzchni zajmuje ekran (2,2”) i tuż nad nim umieszczony głośnik, dodatkowa kamera oraz czujnik światła. Pod wyświetlaczem umieszczono przyciski: kontekstowe, standardowo dla S60 menu i C (kasowania) a pod nimi odpowiednio – zielona i czerwona słuchawka oraz manipulator kierunkowy. Niestety, klawisze te (prócz nawigacyjnych) budzą moje zastrzeżenia, ponieważ są za małe i słabo oddzielone od siebie – jednym słowem: niewygodne. W dolnej części telefonu znajduje się mikrofon i klawiatura alfanumeryczna, której białe podświetlenie jest wręcz wzorowe. Wszystkie przyciski wykonano z twardego plastiku o dość wyczuwalnym skoku. Pisanie na owej klawiaturze wymaga przyzwyczajenia, lecz i tak do pełnego komfortu nieco brakuje.
Na prawym boku obudowy znajdują się przyciski głośności, wejście na karty pamięci micro sd oraz spust aparatu. Spód telefonu nie został zagospodarowany, natomiast po lewej stronie znajdziemy klawisze muzyczne (next, play/pause, previous) oraz zaczep na smycz. Ma tu miejsce dość zabawna sytuacja, ponieważ przyciski służące do sterowania odtwarzaną muzyką same wydają dźwięki (na dodatek niezbyt przyjemne dla ucha). Z tyłu umiejscowiono również skrzypiącą, matową klapkę od baterii z wypustkami, na której znajdują się dwa głośniki stereo oraz oczko obiektywu aparatu i dwie diody flash. Nad nimi umieszczono światełko przypominające nam o zdarzeniach (nieodebrane połączenie, sms, itp.). W górnej części Nokii 5630XM znajduje się gniazdo AV 3,5mm oraz wejście microUSB – niestety nie chronione żadną zaślepką. Sam Fryderyk Chopin nie powstydziłby się ilości i różnorodności dźwięków wydawanych przez obudowę tego urządzenia.
- Nokia 5630 XpressMusic
- Bateria Nokia (BL-4CT)
- Ładowarka Nokia (AC-10)
- Stereofoniczny zestaw słuchawkowy Nokia (HS-45) ze zdalnym sterowaniem (AD-54)
- Kabel do transmisji danych Nokia (CA-101D)
- Karta pamięci MicroSD 4GB Nokia (MU-41)
Obudowa
Nokia 5630XM to jednobryłowy telefon o wymiarach 112 x 46 x 12 mm i wadze 83g, co czyni go jednocześnie lekkim i kompaktowym. Nie wypycha kieszeni nawet obcisłych spodni. Jest smukły i wysoki, przez co dobrze leży w dłoni. Fiński producent już od jakiegoś czasu nie rozpieszcza nas wykonaniem swoich telefonów – niestety podobnie jak i w tym przypadku.
Przedni panel otoczono czerwoną ramką i pokryto połyskującym, niskiej jakości tworzywem sztucznym, co powoduje, że intensywnie zbiera odciski palców. Blisko połowę jego powierzchni zajmuje ekran (2,2”) i tuż nad nim umieszczony głośnik, dodatkowa kamera oraz czujnik światła. Pod wyświetlaczem umieszczono przyciski: kontekstowe, standardowo dla S60 menu i C (kasowania) a pod nimi odpowiednio – zielona i czerwona słuchawka oraz manipulator kierunkowy. Niestety, klawisze te (prócz nawigacyjnych) budzą moje zastrzeżenia, ponieważ są za małe i słabo oddzielone od siebie – jednym słowem: niewygodne. W dolnej części telefonu znajduje się mikrofon i klawiatura alfanumeryczna, której białe podświetlenie jest wręcz wzorowe. Wszystkie przyciski wykonano z twardego plastiku o dość wyczuwalnym skoku. Pisanie na owej klawiaturze wymaga przyzwyczajenia, lecz i tak do pełnego komfortu nieco brakuje.
Na prawym boku obudowy znajdują się przyciski głośności, wejście na karty pamięci micro sd oraz spust aparatu. Spód telefonu nie został zagospodarowany, natomiast po lewej stronie znajdziemy klawisze muzyczne (next, play/pause, previous) oraz zaczep na smycz. Ma tu miejsce dość zabawna sytuacja, ponieważ przyciski służące do sterowania odtwarzaną muzyką same wydają dźwięki (na dodatek niezbyt przyjemne dla ucha). Z tyłu umiejscowiono również skrzypiącą, matową klapkę od baterii z wypustkami, na której znajdują się dwa głośniki stereo oraz oczko obiektywu aparatu i dwie diody flash. Nad nimi umieszczono światełko przypominające nam o zdarzeniach (nieodebrane połączenie, sms, itp.). W górnej części Nokii 5630XM znajduje się gniazdo AV 3,5mm oraz wejście microUSB – niestety nie chronione żadną zaślepką. Sam Fryderyk Chopin nie powstydziłby się ilości i różnorodności dźwięków wydawanych przez obudowę tego urządzenia.

44481
7







6
Komentarze
Looos
2009-10-21 11:08:03
Poza tym recka ok.
Widzę, że nokia coraz mniej się stara przy zwykłych telefonach, brak af w aparacie to już prawie standard w nokii, niedopasowane elementy już się gdzieś z tym spotkałem.
Seria E pozostaje jeszcze na dość wysokim poziomie, a porównując tą nokię z moją e51 to po 2 latach nie zmieniło się prawie nic...
DD7
2009-10-21 16:48:26
Nokia już od dawna olewa jakość wykonania swoich produktów. Efekty widać - coraz mniejsza sprzedaż. Ciekawe, kiedy to wreszcie do nich dotrze.
Mateusz
2009-10-21 17:01:31
Jednak mimo tego recenzja bardzo ciekawa, czytało się dobrze. Co do produktu, to liczyłem w tej cenie na zdecydowanie lepszy produkt. Szkoda!
Michał
2009-10-21 18:01:34
gekon
2009-10-21 23:20:54
Nokia 5630
2009-10-26 14:19:56
siomax
2010-02-04 15:33:34
zaloguj się aby dodać komentarz