» załóż konto» przypomnij hasło

Recenzujemy i odpowiadamy

Jak wybrać zasilacz? - test PSU OCZ

Autor: Michał Jankowski | Data: 2013-06-12 05:41:41

A A A | Wejść na stronę 63976 | Komentarzy 6

Jak wybrać zasilacz? - test PSU OCZ Na pytanie, jaki jest najważniejszy podzespół komputera większość z ankietowanych odpowiada, że procesor, bowiem to on stanowi serce całego zestawu. Wiele w tym prawdy. Na drugim miejscu stawia się zasilacz komputerowy, który to dostarcza prąd elektryczny do poszczególnych komponentów i to dzięki niemu CPU, GPU czy płyta główna mogą wykonywać swoje działania. Niestety nadal wiele osób nie rozumie powagi, jaką jest kwestia doboru odpowiedniego zasilacz. Dlaczego? Odpowiedź wydaje się prosta. PSU nie powoduje zwiększenia wydajności, ani nie daje mu nowych możliwości, które zauważymy gołym okiem. Lepiej kupić więcej RAMu, który pozwoli na szybsze ładowanie się aplikacji lub nowszy akcelerator grafiki, który pozwoli na zabawę w wyższej rozdzielczości. To niestety najczęściej popełniany błąd. Używanie, bowiem niewłaściwego zasilacza jest najczęstszym powodem resetów, zawieszeń i innych błędów, a także uszkodzeń sprzętowych. W tym artykule postaramy się Wam pokazać, jaki zasilacz jest odpowiedni do Waszego komputera. Jako niespodziankę przygotowaliśmy wraz z firmą OCZ konkurs, w którym do wygrania będą trzy jednostki, które wzięliśmy na warsztat. Szczegóły na ostatniej stronie. Zapraszam.

Na początku czas obalić kilka mitów, które krążą po sieci i nie mają żadnego uzasadnienia. Moc zasilacza nie wpływa w wyraźny na pobór prądu z sieci. Dlatego jeżeli do tego samego komputera podłączymy przykładowo jednostkę o mocy 500 W i 750 W to pobór prądu z sieci będzie prawie taki sam. Moc zasilacza, która jest najistotniejszym parametrem, który występuje najczęściej również w samej nazwie urządzenia, oznacza jakie maksymalnie obciążenie może on wytrzymać, a nie jaką ilość mocy dostarcza przez cały czas swojej pracy. Wcześniej użyliśmy słowa „prawie”, dlaczego? Bowiem optymalne zagospodarowanie mocą uzyskamy przy około 40 do 60 procentach obciążenia. Dlatego nie powinniśmy kupić jednostki o mocy 600 W, kiedy nasz komputer pobiera zaledwie 100 W, ponieważ wtedy około 15 W będzie pobierane zupełnie niepotrzebnie, a rachunek za prądu wyniesie więcej, niż powinien.

Producent ciągle pisze coś o sprawności i certyfikatach, ale nie wiesz po co? Tutaj chodzi o pieniądze, a dokładnie o wysokość Twoich rachunków za prąd. Sprawność, którą wyrażamy w procentach, pozwala określić nam jaka ilość energii elektrycznej pobranej z gniazdka jest przekształcane w energię, która pobiera nasz komputer, a tym samym ile energii jest tracone (energii cieplnej). Warto tutaj podkreślić również fakt, że PSU o wysokiej sprawności wydziela mniej ciepła, a tym samym wentylator chłodzący nie musi obracać się z maksymalną prędkością, co zapewnia cichszą pracę urządzenia. W perspektywie długofalowej niższa temperatura we wnętrzu zasilacza oznacza dłuższą i bezawaryjną pracę.

Kolejną istotną kwestią jest podział energii na podzespoły naszego zestawu. Przy wydajnych konfiguracjach sam procesor potrzebuje nawet 100 W, karty graficzne często 2-3x tyle, a przecież musimy dostarczyć moc jeszcze do pozostałych komponentów. Warto w związku z tym przy zakupie spojrzeć na tabliczkę znamionową i sprawdzić, jaki prąd maksymalny jest dostarczany przez każdą z linii. Uznajmy, że 18 A to minimum, jeżeli chcemy korzystać z nowszych GPU.

Dalej warto przestudiować liczbę kabli i wtyczek. Przy obecnych konfiguracjach warto mieć przynajmniej sześć złączy SATA, natomiast starszy ATA nie będzie już przydatny. Bardzo istotna będzie ilość wtyczek zasilania karty graficznej 6-pin lub zdecydowanie lepiej 8-pin (6+2 pin). Dużo osób przykłada również wagę do odpinanych kabli. Pozwala to zachować porządek w obudowie i uzyskać lepsze przepływy powietrza. Nie zapominajmy również o długości kabli, która powinna być wystarczająca przy obudowach midi tower, ale zarazem bez zbytniej nawiązki, żeby zajmować jak najmniej miejsca.

Jak w takim razie dobrać optymalny zasilacza do naszego komputera?

W pierwszej kolejności należy obliczyć sumę poboru energii jego poszczególnych podzespołów. Do tego warto dodać około 20 procent zapasu na wypadek przyszłej rozbudowy naszego peceta o nowy dysk czy pamięci RAM. Jeżeli jednak postanowimy dołożyć drugą kartę graficzną, to powinniśmy dodać nawet 50 procent zapasu mocy. Z pomocą w obliczeniu, jak mocnego PSU potrzebujemy pomogą nam ogólnodostępne kalkulatory mocy, które znajdziemy w sieci. Pamiętajcie, że jest to minimalna moc, o jakiej zasilacz powinniście kupić.

Nie ma jednostki, która nie traciłaby chociaż minimalnej ilości mocy na swoich układach. Straty zależą przede wszystkim od obciążenia. Najmniejsze będą w okolicach połowy mocy znamionowej zasilacza. Dlatego warto dobrać zasilacz tak, aby jego typowe zużycie energii wynosiło około połowy nominalnej mocy. W związku z tym najlepiej, jakby maksymalna sprawność przypadała na prąd pobierany w trybie jałowym, czyli wtedy, gdy przeglądamy strony www czy edytujemy dokumenty, a w przypadku zestawów dla graczy, kiedy prowadzą ci rozgrywkę.

Pamiętając, że te do poprawnej pracy wymagają stabilnego napięcia oraz prądu. Wszelkie wahania poza pewien margines mogą powodować zawieszanie się czy nawet resetowanie się komputera.
Czy warto, więc zwracać uwagę na moc jednostki? Oczywiście, jednak oprócz tego trzeba skupić się na marce, porównaniu linii +12 V oraz efektywności energetycznej.

Linie, liniami, ale liczy się +12 V

Warto zwrócić uwagę na to jaką moc jest w stanie dostarczyć linia +12 V. To ona odpowiada właśnie za zasilenie procesora czy karty graficznej. Przecież dwuprocesorowy akcelerator sam potrafi wykorzystać ponad 300 W, a wydajny procesor tylko połowę mniej. Tańszy zasilacz o mocy 600 W nie będzie równy temu droższemu, bowiem jego szyna +12 V będzie mogła dostarczyć przykładowo 420 W, a pozostałe 180 W jest przeniesione na mało użyteczne linie +3,3 V i 5 V. Natomiast zasilacz markowy może udostępnić na jednej lub kilku liniach +12V np. 500 W, czyli w praktyce jest zdecydowanie mocniejszy.

Wspomnijmy jeszcze kilka słów na temat okablowania, bowiem to jest zupełnie różne w przypadku trzech przedstawionych dalej zasilaczy. Powinniśmy kupić taki model, który będzie miał wystarczającą liczbę kabli i wtyczek w przypadku późniejszej rozbudowy komputera, bowiem szkoda, żeby za rok okazało się, że nie możemy kupić nowego dysku czy karty graficznej bez wymiany PSU. W skrócie objaśnijmy do czego służą które wtyczki:

  • SATA (15-pin, zasilanie dysków i napędów optycznych)
  • PCIe (6+2 pin, zasilanie kart graficznych)
  • P4/P8 (4+4 lub 8-pin, zasilanie procesora)
  • Molex (4-pin, zasilanie napędów optycznych, wentylatorów).

Oprócz tego w zależności od zasilacza, jaki wybierzemy otrzymamy kable o różnej długości i różnej konfiguracji wtyczek. O ile w małych obudowach nie ma to znaczenia, to w dużych może okazać się, że przewody są po prostu za krótki, żeby zasilić wszystkie komponenty. W związku z tym polecamy dokonać pomiarów w swojej obudowie przed zakupem PSU.

Inne, również ważne aspekty

Zabezpieczenia zasilacza to w obecnych czasach bardzo ważna, ale często zaniedbywana przez użytkowników kwestia. Najczęściej wymiania się:

  • OCP (Over Current Protection) - zabezpieczenie przed zbyt dużym prądem;
  • OLP (Over Load Protection) / OPP (Over Power Protection) – zabezpieczenie przed przeciążeniem
  • OTP (Over Temperature Protection) - zabezpieczenie przed przegrzaniem
  • OVP (Over Voltage Protection) - zabezpieczenie przed zbyt wysokim napięciem
  • UVP (Under Voltage Protection) - zabezpieczenie przed zbyt niskim napięciem
  • SCP (Short Circuit Protection) - zabezpieczenie przeciwzwarciowe

Co tu dużo mówić. Im więcej tych skrótów w specyfikacji tym lepiej.

Kwestią, którą poruszę na koniec jest układ PFC. W przypadku testowanych dalej jednostek jest to PFC aktywne. Odpowiada ono za korekcję współczynnika mocy. Jego zadaniem jest minimalizowanie strat energii na szynach przesyłowych. Chodzi o to, aby iloraz mocy biernej i czynnej był bliski jedności. Aktywne PFC pozwala na uzyskanie wyniku powyżej 0,95, co staje się obecnie normą.

Pamiętajcie zasilacz kupujecie na długie lata, więc warto dwa razy się dobrze zastanowić przed podjęciem wyboru.

Warto przeczytać: Do góry

Komentarze

  • t.luk

    2013-06-13 13:26:39

    ZT750 głośny pod obciążeniem? Myślałem, że to jeszcze w miarę ciche jednostki...
  • Sroka

    2013-06-13 18:14:34

    Mam ZS i pod obciążeniem jest b.głosny.
  • ~luk

    2014-10-04 18:33:54

    Dla mnie ten zasilacz to porażka. Przy dużym obciążeniu głośno piszczy i skwierczy . Na szczęście sprzedałem i kupiłem Seasonic G-series 550W 80plus Gold. Po prostu niebo a ziemia w porównaniu z Core X stream !
  • ~Tomek

    2015-01-14 02:28:19

    Ja jestem zadowolony z tego zasilacza. Od 2012 roku śmiga w moim kompie i nie mam z nim żadnych probemów. Jest cichy I nigdy nie nawalił. W przyszłości też kupię OCZ
  • ~AGT

    2015-01-14 02:30:37

    ~luk, nie porównuj zasilacza z certyfikatem 80 plus Gold do zasilacza bez takiego certyfikatu. Weź pod lupę ZT albo ZX, to będziesz miał porównanie.
  • ~Arek

    2015-08-20 01:31:47

    Ja mam ZS, wcześniej miałem CoreXstream i chodziły mi bardzo cicho. Myślę, że nawet bequiet ma niektóre jednostki głośniejsze - zależy od serii. Ogólnie nie miałem problemów ze sprzętem OCZ.

Komentarz 6


Konkursy

  • Wszystkie konkursy zakończone. Zapraszamy wkrótce.